Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Oh! My Kitty! || Dziennik snów

czarodziejką z księżyca być

Ktoś mnie ścigał! Chyba moi przyjaciele? Jacyś ludzie. Biegłam po krawężniku wzdłuż ulicy, aż zatrzymałam się przy pasach. Czekałam na zmianę świateł. Kiedy wreszcie mogłam iść, zauważyłam przed przejściem Jacka Sparrowa na moto- rowerze z mini przyczepką. Nie zdążył przejechać na zielonym. Przechodząc obok pirata wytknęłam mu język. Cholera wie dlaczego. Następnie skierowałam się do centrum handlowego obok Carrefoura. Kiedy weszłam do budynku, zastałam tylko szary hol- liczył ok. 15x10m. Pod pustymi ścianami znajdowało się tylko kilka małych ławeczek oraz automat kształtem i mechaniką przypominający te od napojów. W tym momencie do pomieszczenia wpadli moi przyjaciele: Sailorki (nieobeznanych odsyłam do starego anime przeznaczonego dzieciom „Sailor Moon”) razem z facecikiem w ciemnym garniturze. Wówczas zorientowałam się, że też jestem jakąś taką czarodziejką. Nagle zaatakował nas nasz wielki wróg. Zapomniałam czy to był facet czy może kobieta, ale miało to krótkie (granatowe… albo fioletowe) włosy postawione na żel. Jednak nie mogłyśmy pokonać tej istoty, ponieważ z jakichś przyczyn straciłyśmy „zbroje” (Bóg jeden wie co to, ale tak się nazywało), bez których nasza przemiana była niemożliwa. Wtedy przypomniałam sobie, jak ktoś mi kiedyś powiedział iż z automatu od napojów, wydostaniemy „zbroje”! Tylko musimy uwierzyć! Opowiedziałam przyjaciółkom o maszynie, jednak one mnie wyśmiały. Trzeba było coś zrobić, bo przegrywałyśmy walkę! Podbiegłam do urządzenia i wylosowałam z niego dziesiątki malutkich, czerwonych serduszek- pamiątek. Dziewczyny zdziwione obserwowały: w moich rękach owe serduszka, rzucane we wrogą istotę działały niczym mikro bomby. Dopiero wówczas razem ze mną zaczęły główkować nad tym, w jaki sposób wydostać nasze „zbroje”. Jednak ja dalej walczyłam z przyciskiem automatu, toteż udało mi się wyjąć z niego wielki klucz przewiązany wstążką. Jego końcówka wyglądała jak kawałek przezroczystego ramiączka od stanika zakończonego metalowym chwytnikiem. Dobra… bardzo dziwne. Jednak nie zwracając uwagi na osobliwość sytuacji, otworzyłam kluczem pokrywę maszyny, pod którą czaił się kolejny mechanizm. Zostawiłam dziewczyny, aby go rozpracowały. Sama pobiegłam walczyć z naszym wrogiem, aby zyskać na czasie. Najpierw przywaliłam mu w szczękę tak, że się przewrócił do tyłu. Później chwyciłam go za włosy, uderzając jego twarzą o podłogę. Kiedy się odwrócił, znów chciałam przygrzmocić mu w buźkę prawym sierpowym. Niestety- chybiłam (sic!), a on chwycił mnie za ramię. Tymczasem Sailorkom udało się odzyskać „zbroje”, dzięki czemu przemieniłam się w czarodziejkę z księżyca, unikając niechybnej śmierci.

Koniec.

______________________________________________

To był CHORY sen O__o Może związany ze stresem? Już za 2 tygodnie początek roku w nowej szkole... :|

dziennik-snow 19/08/2009 22:09:32 [Powrót] Komentuj



A jak mi wypadnie?

Wezmą mnie za większego wariata niż do tej pory... (tudzież zboczeńca)
Himo 20/08/2009 11:43:43
brak maila | strona www IP: 77.112.18.111

Ha! Mam patent na przyszłość! każda kobieta która będzie usiłowała mnie zgwałcić zostanie obezwładniona za pomocą jej własnego stanika! Mwah!

Bo yaoistki noszą staniki, prawda?
Himo 19/08/2009 23:07:21
brak maila | strona www IP: 95.40.39.223

Osobiście nie sprawdzałem wytrzymałości i sztywności przeźroczystych ramiączek od staników ale... kurczę!
Na takie cudeńka można by cumować statki!
Himo 19/08/2009 22:22:54
brak maila | strona www IP: 95.40.39.223