Hulk
Błądziłam gdzieś po puszczy rodem z "tarzana". Wokół panowała cisza. Bardzo się bałam. Czułam się samotna. Nagle patrzę, a przy stawie klęczy Brus Banner. Rozpaczał nad swoją mutacją i nad tym, że już nigdy nie zobaczy swojej ukochanej. Przytuliłam go i pocieszyłam.Mówiłam "nie możesz być taką beksą! Na pewno wszystko się ułoży". Biedny Hulk. Ale on mi podziękował, zmienił się w zielonego potwora i skoczył w niebo, jak to zwykł robić w kreskówkach. BIedny Hulk...
dziennik-snow 18/11/2009 20:26:14 [
Powrót]
Komentuj