Zielony słoń.
Uciekałam. Znowu. Z jakąś dziewczyną- mechanikiem. Biegałyśmy po parkingu przy Carrefourze i kradłyśmy samochody "potwory" (wiecie, te z wielkimi kołami), ponieważ chciałyśmy uciec od księdza. Nie byle jakiego księdza.Kiedyś namawiał mnie on na pielgrzymkę i wszędzie za mną łaził. Nawet z rodzicami rozmawiał. A kiedy w końcu definitywnie odmówiłam, to miał taką minę, że aż mi się smutno zrobiło. Tymczasem każde auto, rozwalało się po paru minutach jazdy. W końcu zrezygnowałyśmy. Pobiegłyśmy na tętniącą życiem, zieloną łąkę. Kiedy zbiegałam z górki, zobaczyłam małą roślinkę koło stawu. Obok siedział szary króliczek.Jednak nie zwróciłam na to uwagi i pobiegłam dalej. Nagle dogonił mnie duchowny.Uśmiechał się i wcale nie mówił nic nieprzyjemnego. Wtedy pomyślałam, że może tamten szarak chciał się napić, ale nie sięgał do stawu. Kiedy wróciłam by mu pomóc- zniknął. Natomiast na liściu rośliny stał mały, zielony słoń. Podałam mu kroplę wody i obudziłam się.
dziennik-snow 18/11/2009 20:34:59 [
Powrót]
Komentuj
Ksiądz był pedofilem, a królik metaforą pośpiechu.
Tylko te samochody... jeśli to byłby mój sen, uznałbym je za metaforę strachu.
Cesarz ma chorobę lokomocyjną. I bardzo jej nie lubi.
Himo 31/12/2009 16:02:45
| brak www IP: 77.115.158.206
Nie wiem. Mam zachciankę. No to ją spełniam. Ale w ciąży nie jestem. xD
Mogłabym wszystko dokładnie opisać ze szczegółami, ale chodzi o osobę, która przez przypadek może wejść na mojego bloga. To bardzo bystra osoba, więc.. I wolę i nie narobić sobie jeszcze większych kłopotów.
eva 21/11/2009 19:58:56
| brak www IP: 89.231.204.229
U mnie nowa. Mam nadzieję, że wpadniesz.
eva 21/11/2009 15:54:55
| brak www IP: 89.231.204.229
Jak już mówiłam - Twoje sny są zabójcze ;)
Ale nie martwi cię en ksiądz, który cię gonił? xd
On istnieje na prawdę?
eva 19/11/2009 19:31:36
| brak www IP: 89.231.196.29